Tyle tradycyjna receptura. A teraz kilka współczesnych porad Pani Grażyny z Dworku Tradycja:
Potrzebny jest miód, smalec wieprzowy(może być kupny), przyprawy korzenne, przede wszystkim kardamon, potem goździki, imbir, cynamon, gałka muszkatołowa, odrobina anyżu i koniecznie pieprz, bo ciasto piernikowe, jak wskazuje nazwa, to ciasto pieprzne. Jeśli nie mamy w domu wszystkich przypraw, można ostatecznie kupić gotową mieszankę do pierników w sklepie.
Miód rozgrzewamy w garnku. Dodajemy smalec i przyprawy oraz mieszamy. Powstanie miodowa masa, którą musimy doprowadzić do wrzenia, a następnie ostudzić. Dodajemy mąkę i środek spulchniający. Mąki dodajemy tyle ile pomieści masa miodowa. Ciasto powinno mieć konsystencję plasteliny. Gdy jest już dobrze wyrobione, wlepia się je do formy, lub rozwałkowuje i wykrawa wzory. Teraz, pierniki trafią do pieca. Wprawdzie w Dworku Tradycja wypiekamy pierniki w specjalnym chlebowym piecu, ale udają się także w piekarniku…
Pani Grażyna radzi, by dokładne proporcje składników dobrać samemu, według uznania.
Wyrobione, nieupieczone ciasto piernikowe można przechowywać bardzo długo, nawet kilka miesięcy i nie zepsuje się.
















